Jesper Juul: Obecny system edukacji wymyślono, żeby tworzyć uległych obywateli.


„Zmieniły się relacje dzieci i rodziców. Zmienił się rynek pracy. A szkoła nie. Oparta jest na hierarchii, władzy i posłuszeństwie. Zmiana jest tu możliwa tylko wtedy, gdy zamiast obwiniać się nawzajem, rodzice, nauczyciele i dzieci zaprotestują razem.”

Polecamy rozmowę o systemie edukacji – Agnieszki Jucewicz z Jesper’em Juule’m w Wysokich Obcasach.

Artykuł: Obecny system edukacji wymyślono, żeby tworzyć uległych obywateli. Czas na strajk.


Nauka w szkole bez podziału na przedmioty


W Finlandii zaplanowano rewolucyjne zmiany w edukacji na skalę światową. Myślimy tak samo! Wiele elementów, które wprowadza Finlandia – w Gimnazjum Thinking Zone już od września!
„Koniec z tradycyjnym podziałem na przedmioty. Nie ma już matematyki, biologii czy geografii. Nie ma języków obcych, historii czy fizyki. Zamiast tego uczniowie pracują nad projektami, które łączą w jedno poszczególne przedmioty lekcyjne. System edukacji w Finlandii wprowadza w życie reformę, która w pedagogice jest rewolucją na skalę światową.”
„Zmiany obejmują również aranżację sal lekcyjnych. Nie ma już rzędów ławek, w których uczniowie biernie słuchają nauczyciela i czekają na wywołanie do odpowiedzi. Zamiast tego jest wspólna praca w małych zespołach pracujących nad rozwiązaniem danego problemu. Taki podział wzmacnia nie tylko wiedzę, ale też kompetencje interpersonalne.”



Artykuł: Nauka w szkole bez podziału na przedmioty


Dlaczego radosne i szczęśliwe dzieci uczą się szybciej?


W ostatnich miesiącach lawinowo rośnie liczba głosów przemawiających za całkowitą zmianą prowadzenia szkoły, zajęć z dziećmi.
Model pruski był dobry, sprawdził się….100 lat temu.
Dziś mamy mnóstwo dowodów na to, że nasz mózg potrzebuje innych warunków do uczenia się.
Kolejny głos w tym temacie, to głos Pani dr Marzeny Żylińskiej – autorytetu w temacie neurodydaktyki.
Zachęcamy wszystkich rodziców do zapoznania się z tym ciekawym artykułem


Artykuł: Dlaczego radosne i szczęśliwe dzieci uczą się szybciej?


Stop pruskiej edukacji!


Polecamy Duży Format, który ukazał się 29 stycznia 2015 r., a w nim artykuł Olgi Szpunar pt. „Stop pruskiej edukacji!”. Opowiada on historię pani Moniki Zatorskiej, która zainspirowana książką Howarda Gardnera „Inteligencje wielorakie” w podkrakowskich Konarach stworzyła wspaniałą szkołę!

Do nowych projektów szkolnych często nie łatwo jest przekonać rodziców, gdyż przyzwyczajeni są do szkół, które wyglądają jak „skoszarowane wojsko pruskie” a tu.. „w klasach nie ma ławek, w których uczniowie siedzą odwróceni do siebie plecami. Nie ma stojącego na podeście nauczycielskiego biurka. Wszyscy pracują przy wspólnym stole. Przed każdą lekcją losują, kto obok kogo siedzi, by nauczyć się współpracy ze wszystkimi, bo z tym w polskim społeczeństwie jest bardzo kiepsko.”

„Magdalena Kolbusz, mama ucznia z VI klasy: – Na początku trudno było się przyzwyczaić. Pytam syna, co w szkole, a on, że się bawili. Gdy tak któryś raz z rzędu odpowiedział, to się zaniepokoiłam. Jak to? Dzieci sąsiadów od rana do wieczora siedzą nad książkami, testy piszą, a ten się w szkole bawi? Ale pani dyrektor wytłumaczyła nam całą metodę i teraz jestem dumna, że syn chodzi do tej szkoły.”

„Michał Nagy, tata Julki i Helenki: – W większości szkół uczniowie traktowani są przedmiotowo. Jak skoszarowane wojsko pruskie, które ma wykonywać polecenia. Są tresowani, by z sobą konkurować. Ścigają się w konkursach i zawodach, a potem są dzieleni na zdolnych i niezdolnych.

Nie chcieliśmy z żoną, by nasze córki uczyły się w takiej szkole. Gdy tylko usłyszeliśmy o Konarach, przepisaliśmy je. Chodzą tu od września i są zadowolone. Codziennie wieziemy je 7 kilometrów. Czasem kursujemy tam i z powrotem po dwa razy, bo każda zaczyna lekcje o innej godzinie. Ale warto. Nauczyciele wsłuchują się tutaj w potrzeby dzieci, czego bardzo brakowało nam w poprzedniej szkole. Tam ciągle trzeba było coś wyjaśnić, coś naprawić… Teraz zostawiamy dziewczynki w szkole i mamy poczucie, że już o nic nie musimy walczyć. Jest fajnie.”

Zachęcamy do przeczytania całego artykułu!



Artykuł: Stop pruskiej edukacji!


Tabliczka Marzenia. Jak nie zniechęcić dziecka do matematyki?


6 stycznia 2015 r. ukazał się w Polityce artykuł autorstwa Elżbiety Turlej przy współpracy z Małgorzatą Osowiecką. Poniżej zamieszczamy fragment wypowiedzi Macieja Winiarka, a link do całego artykułu znajdą Państwo na końcu wpisu.

„– Współczesna szkoła to miejsce najbardziej nieprzyjazne matematyce – przyznaje Winiarek. – Wiedza jest podawana w formie transmisji danych nauczyciel–uczeń. Dziecko ma słuchać i rozumieć. Jeśli matma nie wchodzi mu do głowy, rodzic powinien wysłać je na korepetycje. Niestety, mało kto zauważa, że dzisiejsi uczniowie to pokolenie obrazu: muszą najpierw zobaczyć i poczuć, a dopiero potem zrozumieć. Tymczasem zbyt szybko, bo już od pierwszej klasy, są uczeni cyfr. A przecież liczba to tylko sposób kodowania informacji – a te najpierw trzeba przyswoić, np. poprzez zabawy twórcze, eksperymenty, samodzielne dochodzenie. Niestety, nauczyciele klas 1–3, którzy często sami nie rozumieją matematyki, nie potrafią wyciągnąć ręki do dziecka i uratować go z morderczego gąszczu cyfr.”

Zachęcamy do przeczytania całego artykułu!



Artykuł: Tabliczka marzenia. Jak nie zniechęcić dziecka do matematyki?